Wybierz lokalizację
Konkurs "Dziennikarz Obywatelski 2008" - SZCZEGÓŁY
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
Al. Jerozolimskie 123a
02-017 Warszawa
tel. (22) 529 11 77
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Ryugyong - wieża zagłady

25 września 2008, 13:22 Komentarzy: 0

Autor: Kebab

Na północnokoreański drapacz chmur wymyślono już dziesiątki określeń: gwiazda śmierci, wieża zagłady, piramida cieni czy ghostscraper. Faktem jest, że cała inwestycja okazała się spektakularną klapą, totalitarna bryła ma jednak pewien (nie)subtelny urok.

Ryugyong - wieża zagłady
Nie do końca jasne są motywy powstania hotelu Ryugyong. Jedni widzą w niej odpowiedź na drapacz chmur postawiony przez Koreę Południową, inni próbę odegrania pewnej roli przy okazji mistrzostw olimpijskich w Seulu. Kim Dong Il – pomysłodawca całego przedsięwzięcia – chciał aby nowy budynek stał się symbolem potęgi komunistycznego państwa i atrakcją turystyczną sama w sobie.
Ryugyong rzeczywiście jest imponujący: mierzy 330 metrów bez iglicy, posiada 105 pięter i 3 tysiące pokoi i 360 tys. metrów kwadratowych powierzchni. W planach znajdowały się elementy ruchome: 7 obracających się restauracji, kasyna i luksusowe wnętrza. Jeżeli ukończono by go w terminie byłby 7 drapaczem chmur na świecie, obecnie zajmuje miejsce 22.
Budowa hotelu Ryugyong rozpoczęła się w roku 1987 i miała potrwać dwa lata. Prace przedłużyły się do roku 1992, a następnie zostały wstrzymane, nie wiadomo czy z powodu ujawnienia jakichś katastrofalnych wad konstrukcyjnych, czy najzwyczajniej z braku środków.
Otoczony trzema wierzchołkami budynek przypomina cyberpunkową piramidę, podobnie jak budowle faraonów łączył się też z kolosalnymi kosztami. Początkowo inwestycje szacowano na 230 milionów dolarów - tych z końca lat 80. a nie tych współczesnych dewaluowanych. Możliwe, że władowano w niego nawet trzy razy tyle, wydając kilkuprocentowy ułamek z całego krajowego budżetu.
Porażka Korei północnej była więc spektakularna, a co gorsza nie dało się jej w żaden sposób zamaskować. Zburzenie Ryugyong byłoby równoznaczne z przyznaniem się do błędu I łączyło z gigantycznymi kosztami. Hotel stoi więc jak stał, i za nic nie da się go wymazać z panoramy Sojang-dong – drugiego co do wielkości miasta Północnej Korei.
O gigantycznej wieży przez lata nie wolno było rozmawiać, a władze na różne sposoby starały się ukryć prawdę. Wieża zdobyła sobie jednak grono zagorzałych zwolenników i ma nawet na świecie własne fankluby.
Ostatnimi czasy na budowie coś jednak drgnęło - egipska firma telekomunikacyjna wyremontowała jego szczyt, wstawiła okna i anteny telefonii komórkowej. Północnokoreański rząd szuka inwestora, który za sumę 300 milionów dolarów dokończyłby i zmodernizował całą konstrukcję. Na razie brak chętnych: wedle niektórych szacunków zakończenie budowy Ryugyong razem z dokonaniem poprawek mogłoby kosztować aż 2 miliardy dolarów.
Trzymajmy kciuki.

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Dodaj Komentarz

Dodaj komentarz

Proszę nie wypełniać, pole musi byc puste!
Komentarz głosowy
Aby nagrywać komentarze głosowe potrzebujesz wtyczki Flash w wersji 8 lub wyższej.
Proszę się upewnić, że mikrofon jest poprawnie podłączony i ma odpowiednio ustawioną głośność.

Komentarze

Artykuł nie posiada komentarzy.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive